Usłyszałam trzask drzwi domowych.Wiedziałam kto to.To mój pijany ojciec.Wystraszyłam się i uciekłam schodami na górę,do mojego pokoju. Rozglądałam się po pomieszczeniu chwilę aż zabrałam koc , latarkę i książkę. Otworzyłam okno i szybko wyszłam na płaski dach. Była pełnia , przyglądałam się około 30 minut. Poczułam się bardzo dziwnie, czuję kogoś obecność , nie wiem co się ze mną dzieje. Nagle słyszę szept w głowie.*Witaj W Moim Świecie Rose*
Wystraszyłam się. i wstałam. Zobaczyłam kogoś w promieniach księżyca.
-K-kim j-jesteś? - Wyjąkałam Do nieznanej mi osobie , nie jestem pewna czy to osoba czy to duch.
*Jestem Katherine Mów mi Kitty* Odpowiedziała tajemnicza Katherine. Czy to Jest sen? Czy to jest możliwe? Chyba tak
...........
Teraźniejszość...
*WRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR* Usłyszałam budzik. Wstałam wyłączyłam urządzenie i poszłam zrobić sobie śniadanie, umyć zęby uczesać się i pomalować się. Jestem gotowa do pracy.Zabieram klucze od samochodu i wychodzę z mieszkania i wchodzę do windy. Drzwi windy się otwierają i widzę moją koleżankę z pracy ubraną w beżową sukienkę.
-Cześć Rose, gotowa? - Pyta mnie Megan
- Cześć , tak - uśmiecham się do niej i wchodzę do windy. Jazda windą przebiega w ciszy. Dojechałyśmy na parter i wychodzimy z budynku w stronę mojego samochodu. jazda również przebiegła w ciszy.No cóż chyba ma zły dzień
Jesteśmy już pod Brockiem Wchodzę do budynku i widzę Kellie siedzącą za biurkiem.
-Ooo Cześć Rose Zapomniałaś wczoraj kluczy od biura - Powiedziała miłym głosem i wręczyła mi klucze
-Oh dziękuje ci bardzo , wczoraj miałam bardzo zakręcony dzień - Dziękuje jej i idę w stronę biur. Wchodzę do pomieszczenia i widzę 2 biurka. Co? Poco 2 biurka? Wchodzę do pomieszczenia , na jednym z biurek pisze Rose Khalen a na drugim pisze..........Niall Horan.Kto to? Nie znam.
-Dzień dobry panno Khalen, szukaliśmy pani - mówi dyrektor budynku.Szukaliśmy? Kto?
-Szukaliśmy? - Pytam zaskoczona i zdziwiona , a pan Gheren się śmieje.Dlaczego się śmieje?Powiedziałam coś źle?
-Tak, to jest Niall - Mówi i zza niego wychodzi młody blondyn z niebieskimi tęczówkami.
- Cześć jestem Niall a ty masz na imię....? - Zapytał chłopak.
-Yyyy.....cześć , R-rr , Znaczy Rose - Odpowiedziałam
-Będziesz dzieliła jedno biuro z Niallem. Puki się jakieś nie zwolni.- Poinformował mnie pan Gheren. No świetnie.
-No dobrze a ma pan dla mnie manuskrypt jakiś? - Pytam nie okazując niezadowolenia
-He-He Panna Khalen zawsze taka chętna do pracy, tak zaraz pani przyniosę - Mówi -Niall tobie też przyniosę, Rose bądź miła - ostrzega mnie. Jestem nie miła? Dobra może czasami. Dyrektor wychodzi z pomieszczenia zostawiając z tym chłopakiem sam na sam.Co mam zrobić? Podchodzę do biurka i mówię.
-mieszkasz w Broklin? - pytam przerywając cisze.
-Od 6 dni a ty? - Pyta patrząc mi prosto w oczy ja unikam zawsze kontaktu wzrokowego z innymi ale tym razem jest inaczej, nie wiem dlaczego.
-Tak, mieszkam tu już 5 miesięcy. - Mówię , nagle drzwi się otwierają i wchodzi przez nie pan dyrektor z 3 manuskryptami. Czemu trzy? Jesteśmy tylko we dwoje.
-Proszę bardzo panno Khalen-podał mi 3 manuskrypty -Macie do wyboru który chcecie i ty Rose masz dwa manuskrypty - poinformował mnie dyrektor. I wyszedł z pomieszczenia. Niall siedzi przy biurku i coś na swoim laptopie robi a ja podchodzę po manuskrypty i siadam przy swoim biurku. Przeglądam wszystkie i daje jemu najprostszy ponieważ nie mam problemów z tą pracą a on jest nowy.Wstaje i podchodzę do jego biurka , kładę na nim kartki i podpieram się rękami o nie.
- Wybrałam za ciebie, ten moim zdaniem jest najlepszy dla ciebie - mówię a jego oczy schodzą z moich na mój dekolt.
- Dobrze - Przewracam oczami i wstaję i idę na swoje miejsce - Skarbie - Dodaje , a ja siadam na krześle obracanym i patrzę na niego widzę jak się cwaniacko uśmiecha. I znowu przewracam oczami.
-Jeśli będziesz tak często przewracać oczami to ci tak zostanie i nie będziesz taka piękna - mówi i się cicho śmieje.Wystawiam mu język i otwieram plik który mam sprawdzić. Szef zawsze mówił że jeśli pierwsze pięć kartek jest nudne to idzie to do śmieci.Zapomniałam Niall'owi o tym powiedzieć.
-Szef mówi że jeśli pierwsze pięć pierwszych stron jest nudne to wywalasz to , okej? - Oznajmiam ChŁopakowi na co potakuje głową.Słyszę jak alarm w telefonie dzwoni i szybko idę po niego zanim Niall zauważy że tam pisze *FULL MOOM* . Kurcze, za późno zauważył.
-Pełnia? - pyta wyraźnie zdziwiony. Nie wiem co zrobić.Jak mam to wytłumaczyć?
-Yyyyy...Tak, Yyyyy n-nie nie! To nic takiego. - odpowiadam.
-Dobrze , nie wnikam. odpowiada.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
NOTATKA
OD AUTORKI:Dziękuje za przeczytanie. Piszcie swoje uwagi.
ZAJEBISTE <3 Czekam na następny rozdział!
OdpowiedzUsuńCałusy Alicja :*